Mamy już wyniki tegorocznego literackiego konkursu na Polonijny Dzień Dwujęzyczności!
Wybraliśmy najciekawsze prace i jak zawsze, czytanie ich było bardzo zajmujące, pełne inspiracji. Internet od dawna pełni coraz wiekszą rolę w naszym życiu, ale należy bardzo rozsądnie z niego korzystać. A to wcale nie jest takie proste! Jednak pozytywne nawyki, wyrobione u bardzo młodych osób, mogą pomóc w przyszłości.
Ilu ludzi, korzystających z internetu, z tzw. mediów społecznościowych, tyle teorii na ten temat, czyli bardzo dużo. I to też jest widoczne w wierszach, w prozie, które od Was otrzymaliśmy.
Podczas oceniania prac, braliśmy pod uwagę zgodność z tematem, sugestywność w przekazywaniu emocji, oryginalne spostrzeżenia, warsztat poetycko – pisarski oraz poziom znajomości języka polskiego.
Bardzo dziękujemy za wszystkie prace, a osobom wyróżnionym serdecznie gratulujemy. Zachęcamy do dalszego pisania!
Jeszcze jedno: bardzo prosimy, aby nie przysyłać nam plagiatów (mamy taki punkt w regulaminie). Niestety, w tym roku ponownie to się wydarzyło. Prosimy również o niekorzystanie z innych form niesamodzielnego “pisania” wierszy, prozy. Ten konkurs jest dla twórców!
Gratulujemy zwycięzcom!
- Nagrody wyślemy pocztą, prosimy o przesłanie swojego adresu pocztowego.
- W niektórych wierszach dokonaliśmy niewielkich poprawek. Jednak prace ocenialiśmy w wersji oryginalnej
Komisja pod przewodnictwem Ireny Biały przyznała następujące wyróżnienia:
Wiersze:
Grupa od 12 – 17 lat.
* Lily Pruczkowska, 12 lat, Wielka Brytania
* Gabriela Patro, 12 lat, Stany Zjednoczone
*Dominika Cywińska, 16 lat, Stany Zjednoczone
Grupa od 18 lat wzwyż.
*Magdalena Denarska – Skorski, Stany Zjednoczone
Formy prozatorskie
* Mateusz Tarka, III klasa LO, Wielka Brytania
Nagroda specjalna dla Marty Lazarowicz z Polski/Włoch, za tekst “Ja i inne światy”, Postanowiliśmy przyznać tę nagrodę za dojrzałe, wielowymiarowe ujęcie tematu.
Marta Lazarowicz “Ja i inne światy”
Nie ma czegoś takiego.
Jeśli jestem w jakiejś “rzeczywistości”, to jest “mój świat”.
Nigdy nie chciałam być tą, która obserwuje z boku. Zanurzałam się w kulturę kraju i regionu. Starałam się zrozumieć nie tylko język, ale i “kod” językowy, czyli wszystko, co się z tym wiąże. Studiowałam sztukę regionu, jej naleciałości, które mówiły o tym, kto przez te ziemie wędrował. Nie mówię już o klimacie, bo to on wpływał na sposób bycia i charakter danej społeczności. I na przykład znając kulturę włoską, i charakterystyczny dla niej zwyczaj tzw. “strisciare”, czyli popołudniowego spacerku po głównym deptaku miasta , byłam ciekawa czy w Cortina d’Ampezzo (włoskim Zakopanem), przy dwudziestostopniowym mrozie, moi włoscy przyjaciele też ten spacerek uskuteczniają? A jakże. Goście tak. Zaś gospodarze grzali się przy ciepłym piecu.
Ostatniego lata mój zachwyt wzbudziły zadbane, amerykańskie domki, z trawniczkami strzyżonymi na zapałkę. Z ciekawością wypatrywałam życia w tych ogródkach. Nic. Nulla. Dlaczego? Przeszkadzałoby to sąsiadowi. Tak też można. Ludzie, którzy są na danym terenie, tworzą swój kod. Nigdzie go nie zapisują, ale on funkcjonuje i jest czasem bardziej perfekcyjny niż tabliczka z napisem “ Nie deptać trawników”. Nie deptałam. A że lubię naturę, łaziłam po parkach. Dlatego też gdziekolwiek byłam, wchodziłam w daną kulturę na paluszkach i z pokorą. Najpierw chciałam przynajmniej z grubsza dowiedzieć się o sacrum grupy, a potem o profanum. By tego, co dla nich ważne, nie podeptać. Z tyłu głowy miałam bajkę Ezopa, którą przerobił Jean de La Fontaine. Tytuł” Lis i bocian”. Lis zaprosił bociana na obiad i podał mu złośliwie kaszę na płaskim talerzu. To bocian odwdzięczył mu się zupą, podaną w wazie o bardzo długiej, wąskiej szyjce. Mogli żyć obok siebie, jednak nie razem. Jesteśmy różni. Ale okazujmy szacunek gościom i tego oczekujmy dla siebie.
Podróżuję, żeby się uczyć, a nie oceniać. Kiedyś tylko czytałam i podróżowałam w wyobraźni, odkrywając inne światy przez szkiełko pisarza. Teraz też czasem to robię poprzez media społecznościowe (blogi, facebook) i zasady są podobne. Przynajmniej dla mnie. Na obecną chwilę kocham drogę z lokalnym przewodnikiem. Czasem to samotna wędrówka ulicami, czasem obserwacja z poziomu stołka w lokalnej kawiarni.
Podsumowując – nie ma innych światów. Jesteś Ty i to, co Cię otacza. I to, w co się zagłębiasz. Ty jesteś innym światem, innymi światami. Przenikacie się wzajemnie. I jeszcze – co dasz danej grupie, tyle z niej wyciągniesz. Zawsze wkładałam do wspólnoty ciekawość i tym mi się odwzajemniano, czego nadal sobie i Wam życzę.
Lily Pruczkowska
Szkoła Polska im. Lotników Polskich w Londynie
“ Ja i inne światy”
Jest taka influencerka,
Którą każdy w sieci zna.
Wciąż patrzę i myślę:
Dlaczego lepsze życie ma, niż ja?
Ciągle zwiedza cały świat
I super psa w domu ma.
Mieszka w pięknej okolicy
I miliony fanów zna.
Ale czasem sobie myślę:
Czy to jej prawdziwy świat?
Czy zna tych wszystkich ludzi,
Czy jest szczęśliwa od tylu lat?
A ja?
Mam bliskich przyjaciół,
Których znam od lat,
Podróżuję z rodzicami,
Lecz nie wrzucam tego w świat.
Może moje zwykłe życie
Nie jest zawsze kolorowe,
Ale kiedy jestem z nimi,
Chwile są prawdziwe, zdrowe.
Internet wiele daje nam,
Lecz uważaj, co oglądasz tam.
Czasem wyłącz swój telefon
I rozejrzyj się wokoło,
Bo prawdziwy świat jest tutaj
I na pewno będzie wesoło.
Gabriela Patro
Szkoła Języka i Kultury Polskiej im. Zbigniewa Herberta , USA
“My i różne światy”
Nosimy w kieszeni małe drzwi,
Nie prowadzą do żadnego domu.
A jednak każdego dnia
Przechodzą przez nie.
Miliony ludzi
Wystarczy dotknąć
I jesteśmy gdzie indziej.
Czyjś poranek nad oceanem.
Czyjeś śniadanie na białym stole.
Czyjaś miłość,
Która wygląda tak,
Jakby nigdy nie znała słowa “koniec”.
Przez chwilę mieszkamy
W cudzym świecie.
Potem przesuwamy palcem
I mieszkamy w następnym.
Tyle światów,
A tak trudno znaleźć własny.
Nauczyliśmy się
Patrzeć na życie przez szybę.
Wiemy, gdzie ktoś był,
Co jadł
Z kim się spotyka
I gdzie pojechał.
Wiemy prawie wszystko o ludziach,
Których nigdy nie spotkaliśmy.
A czy wiemy, co dzieje się
W człowieku obok?
Czy zapytaliśmy go,
Czego się boi, co lubi?
Czy zauważyliśmy,
Że milczy troche dłużej, niż zwykle?
Czy pamiętamy jeszcze
Czego chcemy, kiedy nikt nie ocenia?
Może potrzebujemy kilku światów?
Jednego, który widzimy,
Drugiego, który sobie wyobrażamy
I trzeciego, który tworzymy w internecie?
Dlatego wyłączmy czasem ekran i nie zapomnijmy
O tym najważniejszym, naszym świecie.
Dominika Cywińska
Polska Szkoła Dokształcająca im. Henryka Sienkiewicza, Nowy Jork, USA.
“Offline też istnieje”
W moim telefonie codziennie znajduję planet tysiąc.
Wołają: “Wybierz mnie! Nie pożałujesz, mogę przysiąc”!
Scrolluję, klikam i zdaje mi się, że znikam tylko na chwilę.
Tam wszystko atrakcyjne, pociąga mnie, czas szybko płynie.
Ale kiedy zatrzymam się na dłużej, widzę wyraźnie,
Że czasem w tych światach robi się zbyt poważnie.
Bywa, że popuszczam lekko wodze
I jakby ktoś zmieniał mnie, gubię siebie po drodze.
Czy muszę być obecna wszędzie? Czy muszę być stale?
Czy moje “ja” musi być zawsze i wszędzie idealne?
Cały czas uczę się mówić “stop”, zwalniam, gdy tylko trzeba,
Bo w prawdziwym świecie, z rodziną, jestem bliżej nieba.
I choć media kuszą mnie, są jak przepiękny sen na klik,
To offline jest lepsze, w moim życiu wiedzie prym.
Magdalena Denarska –Skorski
“Ja i inny świat”
Lubię swój świat! Taki, jakim jest
Prawdziwy, realny, pełen uczuć i marzeń,
Które codziennie próbuję spełnić,
W którym nikt mi nic nie każe.
Lubię swój świat! Nie potrzebuję
W nim być kimś innym, jedynie sobą,
Nie muszę nic nikomu udowadniać,
Wystarczy to, jaką jestem osobą.
Lubię swój świat! Radości wokół mnie,
Czasem smutki, bo tak też w życiu bywa.
Pomimo tych kilku mniej radosnych chwil,
W tym swoim świecie czuję się szczęśliwa.
I tak często myślę, tak skrycie marzę,
By ten niewinny świat dalej przekazać w darze-
Bez tiktoka, facebooka, instagrama, twittera
Też można żyć i nic nam czasu nie zabiera.
Niepotrzebne mi “lajki”, “szerowanie”, “ followersi”’ –
Bez nich wszystkich mam farta!
Nie potrzebuję potwierdzenia z “ innego świata”
Kim jestem i ile jestem warta!
Mateusz Tarka
Szkoła Polska im. Lotników Polskich w Londynie
“Media społecznościowe i my”
W dzisiejszych czasach media społecznościowe są częścią naszego życia. Większość młodych ludzi korzysta z Tik Toka, Instagrama czy Snapchata. Jednak czasem zastanawiam się, czy media społecznościowe naprawdę pomagają nam w życiu, czy może zabierają zbyt dużo czasu.
Media mają wiele zalet. Dzięki nim mogę utrzymywać kontakt z rodziną i przyjaciółmi. Nawet jeśli mieszkają daleko. Mieszkając w Anglii, mogę przez internet rozmawiać z osobami z Polski i być na bieżąco z tym, co się u nich dzieje. Media pomagają mi również uczyć się nowych rzeczy i poznawać inne kultury. Możemy zobaczyć, jak wygląda życie ludzi w różnych częściach świata.
Z drugiej strony media maja swoje wady. Często zdarza się, że wchodzimy na telefon tylko na kilka minut, a potem okazuje się, że minęła już godzina. Przez to mamy mniej czasu na naukę, sport czy spotkania z przyjaciółmi. Kolejnym problemem jest porównywanie się do innych. W internecie ludzie często pokazują tylko najlepsze momenty swojego życia. Możemy wtedy pomyśleć, że nasze życie jest nudne lub gorsze, chociaż tak naprawdę nie znamy całej prawdy.
Uważam też, że przez ciągłe korzystanie z telefonu możemy trochę zapomnieć o sobie. Zamiast robić coś, co naprawdę lubimy, czasami zastanawiamy się, co inni o nas pomyślą. Chcemy zdobywać polubienia i komentarze, ponieważ wtedy mamy poczucie, że jesteśmy ważni. Według mnie nie powinno tak być. Nasza wartość nie zależy od liczby obserwujących ani od tego, ile osób polubi nasze zdjęcia. Ważne jest , byśmy potrafili być sobą również wtedy, gdy nikt nas nie ogląda.
Podsumowując, uważam, że media społecznościowe są potrzebne, ale trzeba korzystać z nich z rozsądkiem. Dzięki nim możemy się rozwijać, poznawać świat, utrzymywać kontakty z innymi ludżmi. Nie powinniśmy jednak pozwalać, żeby internet zastapił nam prawdziwe życie. Dla mnie najważniejsze jest znalezienie równowagi między światem w telefonie, a światem poza nim. W końcu to my powinniśmy decydować o tym, co jest dla nas właściwe, a nie media społecznościowe.
Czasem warto spędzić czas z rodziną, porozmawiać z przyjaciółmi przy okazji wspólnych spotkań.
Lubię grać na instrumentach i tworzyć własną muzykę.
Poza tym tworzę prace plastyczne.
Cieszę się, że znajduję na to czas, bo to mnie uspokaja i sprawia dużo radości.
I to są moje “inne światy”, do których często wracam.







